Większość pakietów hostingowych pozwala podpiąć wiele domen - a to oznacza, że firma z trzema stronami może płacić za jeden hosting zamiast trzech. Oszczędność bywa realna, ale strony na wspólnym koncie dzielą los: limity, awarie i infekcje.
Kiedy wspólny hosting to dobry ruch
- strony jednego właściciela - firmowa, produktowa, landing kampanii,
- projekty o małym ruchu - łączny ruch daleko od limitów pakietu,
- ten sam poziom „krytyczności” - żadna nie jest sklepem, którego godzina przestoju kosztuje.
Wspólny los: co dokładnie dzielicie
Limity procesów, pamięci i inodów liczą się na KONTO, nie na stronę. Jedna strona z zapchanym cache potrafi zjeść limit plików wszystkim - mechanizm tłumaczymy w tekście o limicie inodów. Gorzej z bezpieczeństwem: infekcja jednej instalacji WordPressa zwykle rozlewa się po całym koncie, bo pliki widzą się nawzajem.
Zasady higieny przy wielu stronach
- Każda strona w osobnym katalogu, z osobną bazą i osobnymi hasłami.
- Aktualizuj wszystkie - najstarszy WordPress na koncie wyznacza poziom bezpieczeństwa całości.
- Skasuj strony-porzucone; „kiedyś się przyda” to najczęstsze źródło włamań.
- Pilnuj sumy zasobów - policz miejsce dla wszystkich stron razem.
Kiedy rozdzielić strony na osobne konta
Gdy jedna strona to sklep albo serwis klienta - wtedy izolacja jest warta osobnego pakietu. Rozdzielenie ma też sens przy sprzedaży strony lub rozstaniu wspólników; wspólne konto wiąże mocniej niż umowa, o czym piszemy w tekście o hostingu bez uwiązania. Przy niskich cenach pakietów - np. w McProdukt od 29,99 zł netto/rok - drugi pakiet kosztuje mniej niż godzina sprzątania po wspólnej infekcji.