SSH to dostęp do serwera z wiersza poleceń, a WP-CLI - narzędzie zarządzania WordPressem tą drogą. Dla wielu osób brzmi to groźnie, w praktyce jednak zamienia godzinne klikanie w polecenia wykonywane w sekundy - i bywa jedynym ratunkiem, gdy panel WordPressa nie działa.
Dostęp SSH oznacza też SFTP, czyli szyfrowane wgrywanie plików - podstawy pracy z plikami na serwerze zbiera przewodnik FTP i SFTP w praktyce.
Co realnie daje WP-CLI
- masowe operacje - aktualizacja wszystkich wtyczek, wyszukanie i podmiana adresu w całej bazie (z poprawną obsługą danych zserializowanych - czego „ręczny SQL” nie umie),
- ratowanie strony bez panelu - wyłączenie felernej wtyczki jedną komendą, gdy wp-admin leży,
- migracje i kopie - eksport/import bazy w sekundach,
- automatyzację - te same polecenia wpięte w harmonogram robią kopie czy czyszczenie cache same.
Komu to potrzebne
Nie każdemu. Właściciel jednej wizytówki może nigdy SSH nie dotknąć. Ale freelancer z dziesięcioma stronami klientów, agencja, sklep z regularnymi wdrożeniami - dla nich brak SSH oznacza godziny klikania tygodniowo. To też zawór bezpieczeństwa: awarie, które przez panel naprawia się mozolnie, z konsoli schodzą w minuty.
O co zapytać operatora
- Czy SSH jest w standardzie pakietu, czy za dopłatą / na wniosek?
- Czy logowanie działa kluczem (bezpieczniejsze niż hasło)?
- Czy WP-CLI jest zainstalowane globalnie i w jakiej wersji?
- Czy dostępne są narzędzia typu composer, git, rsync?
Bezpieczeństwo
Dobry operator wystawia SSH na niestandardowym porcie, z logowaniem wyłącznie kluczem - tak robi to np. McProdukt (SSH w standardzie, klucz zamiast hasła). Jeśli dopiero zaczynasz, potraktuj SSH jako kryterium „na wyrost” - ważniejsze są podstawy z tekstu o pierwszym hostingu; wrócisz do konsoli, gdy stron będzie więcej niż jedna (wiele stron na koncie).