Oba typy dysków są „szybkie” na papierze, ale strona WWW to tysiące drobnych odczytów - plików PHP, wpisów bazy, miniatur - a właśnie w takich operacjach NVMe bywa kilkukrotnie szybsze od klasycznego SSD podpiętego przez SATA.
Szybkie dyski to jeden ze składników krótkiego TTFB - jak cała układanka serwera przekłada się na oceny Google, pokazuje tekst Core Web Vitals a hosting.
Skąd bierze się różnica
SSD w hostingu zwykle komunikuje się przez złącze SATA, projektowane w epoce dysków talerzowych - z jego limitem przepustowości i kolejką poleceń. NVMe rozmawia z procesorem bezpośrednio przez PCIe, równolegle, bez wąskiego gardła pośrednika. Dla dużych plików różnica bywa niewielka; dla tysiąca małych odczytów przy jednym wejściu na stronę - zasadnicza.
Gdzie NVMe widać gołym okiem
- TTFB - pierwszy bajt odpowiedzi przychodzi szybciej, bo PHP i baza czytają z dysku bez czekania; jak to zmierzyć, pokazujemy w tekście o TTFB,
- panel WordPressa - zaplecze nie korzysta z cache, więc czuje dysk bezpośrednio,
- sklepy - koszyk omija cache; przy WooCommerce dysk pracuje przy każdym kliknięciu (wymagania sklepu),
- galerie - serwowanie setek miniatur naraz.
Kiedy różnicy nie zobaczysz
Statyczny blog za dobrym cache serwuje gotowy HTML z pamięci - dysk prawie nie pracuje, więc NVMe niczego nie przyspieszy. Cache pozostaje pierwszą dźwignią szybkości; typ dysku drugą - kolejność tłumaczymy też w tekście o LiteSpeed.
Jak to sprawdzić w ofercie
Operatorzy piszący „NVMe” wprost zwykle naprawdę go mają - to za dobry argument marketingowy, by go ukrywać. Ostrożnie z samym „SSD”: pod tym słowem kryją się i NVMe, i najtańsze dyski SATA. W razie wątpliwości zapytaj wsparcie o typ złącza. NVMe w standardzie każdego pakietu deklaruje m.in. McProdukt; pozostałe parametry ofert porównasz w naszym rankingu.