31 sierpnia 2026 prorosyjska grupa Server Killers przeprowadziła serię ataków DDoS na polskie instytucje - wśród celów były Ministerstwo Sprawiedliwości, e-usługi administracji, systemy Europejskiego Funduszu Społecznego, ETS i intranet administracji. Skutkiem były przejściowe zakłócenia dostępności; nie doszło do kradzieży danych. Polskie instytucje rządowe odpierają około 3400 cyberataków tygodniowo, o 15% więcej niż rok wcześniej.
Czym jest DDoS i dlaczego działa
DDoS (Distributed Denial of Service) nie włamuje się nigdzie. Tysiące przejętych urządzeń - komputerów, routerów, kamer - wysyła jednocześnie zapytania do jednego serwera, aż ten przestaje nadążać z odpowiadaniem prawdziwym użytkownikom. Strona „leży”, choć nikt jej nie zhakował. Ataki takie jak sierpniowy mają wymiar głównie polityczny i psychologiczny: chodzi o pokazanie, że da się na kilka godzin wyłączyć usługi państwa, a nie o zysk.
Dlaczego to dotyczy też małych stron
- Współdzielenie infrastruktury - jeśli Twoja strona stoi na tym samym serwerze co cel ataku, obrywa razem z nim.
- Automaty - większość DDoS-ów na małe firmy to nie polityka, tylko wymuszenia („zapłać, a przestaniemy”) albo konkurencja przed sezonem sprzedażowym.
- Boty i skanery - nawet bez celowego ataku ruch botów potrafi położyć słaby serwer. Objawy są takie same jak przy DDoS.
Co realnie chroni stronę
- Filtrowanie na poziomie dostawcy - hosting powinien mieć ochronę DDoS w sieci, zanim ruch dotrze do serwera. Zapytaj wprost, jaką ma i co obejmuje.
- Cache i limitowanie zapytań - serwer, który oddaje stronę z pamięci podręcznej, przetrwa dziesięciokrotnie większy ruch niż taki, który każde żądanie liczy od nowa. Wyjaśniamy to w tekście o LiteSpeed na hostingu.
- CDN lub proxy - usługi typu Cloudflare przejmują ruch przed serwerem i odsiewają boty; w wersji darmowej wystarczają dla większości małych stron.
- Monitoring - jeśli nie wiesz, że strona nie działa, nie zareagujesz. Bezpłatne narzędzia sprawdzają dostępność co minutę; co oznaczają wyniki, tłumaczymy w poradniku o uptime 99,9%.
Jak rozpoznać, że to DDoS, a nie awaria
Strona ładuje się bardzo wolno albo zwraca błędy 502/503, w statystykach serwera widać skok zapytań z wielu adresów, a inne strony na tym samym hostingu też zwalniają. Jeżeli objawy dotyczą tylko Twojej strony i nie ma skoku ruchu, przyczyna jest raczej w konfiguracji - sprawdź poradnik, gdy strona wolno się ładuje. Przy wyborze nowego dostawcy zwróć uwagę, czy ochrona DDoS jest w standardzie; w hostingu McProdukt jest elementem pakietu, a porównanie innych ofert znajdziesz w rankingu.
Źródło: itwiz.pl.