Wrzesień 2026 przyniósł dwa mocne sygnały z branży gier: Crytek zwolnił co najmniej 30 pracowników, a francuskie Don’t Nod, twórcy Life is Strange, przyznało, że bez nowego finansowania istnieje „znaczna niepewność” co do dalszego działania po 31 stycznia 2027. Oba studia mają za sobą dekady historii i kultowe marki - i oba pokazują, jak trudno dziś utrzymać średniej wielkości zespół bez hitu.
Crytek: prawie 100 osób mniej w dwa lata
Zwolnienia objęły biura w Stambule i Frankfurcie, głównie dział kontroli jakości, media społecznościowe i pion wydawniczy. Deweloperzy odebrali je jako niespodziewane, a studio nie wydało oświadczenia. To druga fala po około 60 zwolnieniach w 2025 roku - łącznie blisko 100 osób. Crysis 4 pozostaje wstrzymane od początku 2025 roku, a ostatnie produkcje Cryteka to remastery trylogii z lat 2020-2021. Studio żyje dziś głównie z Hunt: Showdown 1896 i licencji na silnik CryEngine.
Don’t Nod: gotówka topnieje o połowę
- Rezerwy gotówkowe spadły z 17,9 mln dolarów na koniec 2025 roku do 9,3 mln w lipcu 2026.
- Przychody operacyjne zmalały o 56% rok do roku, do 7,1 mln dolarów; sprzedaż gier - do 4,1 mln.
- Projekty Aphelion i P14 nie spełniły kryteriów finansowania; Aphelion (kwiecień 2026) zebrał oceny w okolicach 6/10.
- Tencent odrzucił prośbę o dokapitalizowanie; jedynym stałym źródłem przychodu została współpraca z Netfliksem nad grą narracyjną.
- Zarząd zatwierdził redukcję do 90 stanowisk we Francji i skupienie się na jednej linii produkcyjnej.
To już drugie ostrzeżenie w tym roku - w czerwcu audytorzy szacowali, że pieniędzy może zabraknąć już w listopadzie 2026.
Dlaczego średnie studia mają najtrudniej
Giganci mają poduszkę finansową i portfel marek, małe zespoły niskie koszty. Studia liczące 100-300 osób muszą co 2-3 lata dostarczyć grę, która zarobi kilkadziesiąt milionów, a przy rosnących budżetach i przesyconym rynku margines błędu skurczył się do zera. Jeden słabiej przyjęty tytuł oznacza zwolnienia, dwa - pytanie o przetrwanie. Do tego dochodzi drożejący sprzęt dla graczy, o którym piszemy w tekście o podwyżkach cen procesorów i kart, co odsuwa część zakupów w czasie.
Co to zmienia dla graczy
Krótko: mniej gier ze średniej półki, więcej remasterów i kontynuacji, częstsze przejęcia studiów przez wydawców i platformy. Warto kupować gry od niezależnych twórców w premierę, jeśli chcemy, żeby kolejne w ogóle powstały. A jeśli prowadzisz serwis o grach, sam rynek daje Ci temat na lata - pod warunkiem, że strona działa szybko i stabilnie; jak to sprawdzić, opisujemy w poradniku o uptime 99,9%.