Poradnik hostingowy

Serwerownia w kosmosie? Google wysłał TPU na orbitę

1 października 2026 r. na orbitę poleciał pierwszy prototypowy satelita projektu Google Suncatcher z czterema procesorami AI Trillium TPU na pokładzie. Satelitę zbudował Planet, a wyniosła go rakieta SpaceX w misji Transporter-18 z bazy Vandenberg w Kalifornii, razem z około 130 innymi ładunkami. Google potwierdziło łączność i to, że wszystko działa zgodnie z planem. To nie jest jeszcze „serwerownia w kosmosie”, ale pierwszy realny test pomysłu, który kilka lat temu brzmiał jak science fiction - i dobry pretekst, żeby zrozumieć, dlaczego giganci szukają prądu dosłownie poza Ziemią.

Co jest na orbicie i co Google testuje

  • Sprzęt: cztery układy TPU generacji Trillium - te same, które Google stosuje w swoich centrach danych do trenowania i uruchamiania modeli AI.
  • Zasilanie: panele słoneczne o mocy około 1 kW. To ograniczenie wynika nie tyle z paneli, co z tego, ile ciepła satelita jest w stanie oddać w próżnię.
  • Orbita: niska, synchroniczna ze Słońcem, typu „świt-zmierzch” - satelita stale widzi Słońce, więc ma niemal ciągłe zasilanie.
  • Cel testu: jak układy zniosły start, jak działają pod promieniowaniem kosmicznym i przy dużych wahaniach temperatury. Dane będą zbierane przez kolejne tygodnie.

Podstawy naukowe projektu Google opisało w recenzowanym artykule w czasopiśmie Joule. Jak ujął to szef projektu Travis Beals: niektóre rzeczy można sprawdzić tylko w kosmosie.

Po co komuś serwery na orbicie

Odpowiedź brzmi: prąd. Centra danych AI zużywają go tyle, że największe firmy technologiczne zaczęły kupować całe elektrownie. W tym samym tygodniu, w którym Google wystrzelił satelitę, Amazon podpisał 20-letnią umowę na energię z elektrowni jądrowej Calvert Cliffs w Maryland, która ma sfinansować modernizację wartą około 3 mld USD. LG ogłosiło budowę fabryki agregatów chłodniczych dla serwerowni w Wirginii, a Micron - rekordowy kwartał z przychodami 54,2 mld USD, napędzany popytem na pamięć do AI.

W kosmosie panel słoneczny na odpowiedniej orbicie pracuje prawie bez przerwy i bez chmur. Nie trzeba też walczyć o działkę, przyłącze i wodę do chłodzenia. Są za to inne problemy: promieniowanie niszczy elektronikę, ciepło trzeba wypromieniować (w próżni nie ma powietrza, które by je odebrało), a serwisant nie dojedzie. Pierwsze komentarze po starcie wskazują, że to właśnie chłodzenie, a nie promieniowanie, będzie największym wyzwaniem.

Czy to zmieni hosting stron?

Nie w przewidywalnym czasie - i nie o to chodzi. Orbitalne centra danych, jeśli kiedyś powstaną, będą liczyć duże modele AI, gdzie opóźnienie rzędu kilkudziesięciu milisekund nie gra roli. Strona sklepu czy firmy potrzebuje czegoś odwrotnego: serwera blisko klientów i jak najkrótszego czasu odpowiedzi. Dlatego dla polskiej strony nadal liczy się serwer w Polsce i niski TTFB.

Pośrednio jednak wyścig AI o energię i sprzęt już dotyka hostingu:

  • Drożeje sprzęt. Pamięć RAM i dyski NVMe idą najpierw do centrów danych AI - stąd podwyżki, o których pisaliśmy przy okazji cen procesorów i kart graficznych.
  • Drożeją serwery. Dostawcy infrastruktury przenoszą koszty na klientów - przykład to podwyżki w Hetznerze.
  • Rosną koszty energii. Prąd to jeden z głównych kosztów serwerowni, a konkurencja o moc przyłączeniową z firmami AI podbija ceny.

Dla właściciela strony praktyczny wniosek jest prosty: przy wyborze hostingu sprawdzaj nie tylko cenę na start, ale też cenę odnowienia i to, czy dostawca nie podnosi jej co roku. Pomaga w tym kalkulator hostingu, który liczy koszt na kilka lat, a nie tylko na pierwszy miesiąc.

Co dalej z Suncatcherem

Google traktuje obecną misję jako eksperyment badawczy. Wyniki z kolejnych tygodni mają posłużyć do poprawek konstrukcji przyszłych satelitów. Firma nie podaje terminu, w którym orbitalne obliczenia miałyby działać komercyjnie - i rozsądnie, bo między czterema chipami z mocą 1 kW a centrum danych zużywającym setki megawatów jest kilka rzędów wielkości różnicy.

Źródło: Google - Project Suncatcher prototype satellite is in orbit, Tech Times, Tech Startups - przegląd z 1.10.2026 (Amazon/Constellation, Micron, LG).

Hosting nr 1 w naszym rankingu

McProdukt: pakiety od 29,99 zł netto za rok (1 GB) do 500 GB, SSL i backupy w cenie, 14-dniowy darmowy okres testowy, a przede wszystkim cena odnowienia równa cenie startowej - bez skoku po pierwszym roku. Migracja strony i poczty gratis.